Strój kąpielowy jednoczęściowy – Zaful

Ostatnie dni były okropnie gorące, duszne i marzyło się o tym, by znaleźć się w jakimś basenie, jeziorze czy nad morzem. A jeśli już mowa o wodzie, to wiadomo, że w parze z wodą idzie strój kąpielowy. Zaful ma duży wybór strojów - od bikini, przez tankini aż do jednoczęściowych - ja zdecydowałam się na ten ostatni. Bikini mam, więc czas na coś jednoczęściowego.

Patterned High Cut African Print Bathing Suit [klik]

Czyli strój, który wzięłam bez w sumie większego namysłu. Strój klasycznie czarny, zdobiony etnicznymi, afrykańskimi wzorami, tak kolorowymi, że nie da się przejść obok niego obojętnie. Warto też wspomnieć o bardzo głębokim siateczkowanym dekolcie, zwężającym się ku dołowi, który sięga prawie do pępka, który sprawia, że ze zwykłego stroju robi się strój taki bardziej sexy, gdyż siateczka prześwituje i widać zarys biustu.

Strój pasuje mi dobrze, choć chyba rozmiar mniejszy też byłby OK . Wykonanie jest dobre, ale zastanawiam się czy nie będzie on płowiał z czasem, albo co gorsza przecierał, ponieważ tył stroju jest naprawdę bardzo cienkim materiałem i przy dotykaniu aż przebija biały materiał, na którym został "nadrukowany" wzór. Przód stroju wzmocniony jest od wewnątrz czarną siateczką, przez co na pewno przebijać nie będzie. W stroju są piankowe wkładki, dzięki którym nie widać sutków jeżeli komuś to przeszkadza, ja uważam te wkładki za plus. Można je oczywiście wyciągnąć.

Ogólnie strój jest bardzo fajny i ciekawy, taki inny niż większość. Co ciekawe, strój nie spłaszczył mi biustu, a ładnie go wyeksponował - zostałam miło zaskoczona. Ciężko byłoby mi wybrać bikini, właśnie z powodu niemałego biustu, na który mało co pasuje ;P Cóż, ciekawa jestem ile wytrzyma bez przetarcia, może i tu mnie też miło zaskoczy.

____