Retusz: Usuwanie włosków, oczyszczanie skóry – Beauty Makeup

Uwaga! Debiutuję!

Dzisiejszy wpis jest taki trochę przełomowy dla mnie, ponieważ debiutuję i to w sumie aż w trzech dziedzinach!

Pierwszy debiut

To liźnięcie tematyki makijażu i tu mam na myśli moje pomalowane oko, które zdobi ten wpis. Choć lubię się malować, naprawdę rzadko maluje oko tak mocno, jak na zdjęciu... A żeby je tak wymalować, podszkoliłam się razem z YouTube'm - też się uczę, a co! - połączyłam kilka technik i wyszło oto takie coś. Może to trochę smooky eye, może nie, nie wiem, mnie się podoba. Jeżeli jesteś beauty blogerką, to śmiało skrobnij w komentarzu jak Ci się podoba i czytaj dalej, bo też na tym skorzystasz.

Drugi debiut

Fotografia oka. Tak, oglądam makeup'owe kanały na YT i blogi, i wiem, że dziewczyny (zwłaszcza początkujące) mają problem z fotografią oka, dokładniej z detalem, czyli ostrością na rzęsy i całym zmalowanym w pocie czoła artyzmem na powiece. Tak więc, to zdjęcie też jest moim pierwszym takim zdjęciem i robiąc je, wcale nie miałam jakichś wyszukanych studyjnych warunków. Okno, na parapecie mały tripod (statyw), a na tripodzie lustrzanka Canon EOS 600D z podglądem, ze zwykłym, manualnym Heliosem 44m-4 kupionym za niecałe 100zł, którego uwielbiam, choć trzeba się przy nim troszkę nakombinować. Pogoda była pochmurna, więc światło było miękkie, rozproszone - idealne warunki. Przy ostrym słońcu już by tak nie wyszło, wtedy przed sobą postawiłabym softboxa, albo przed oknem postawiła blendę lub zasłoniłabym je firankę. Ustawiłam samowyzwalacz na 10s, w podglądzie widziałam kiedy jestem w ostrości oraz pozycję oka. Kiedy uznałam, że jest ok, opuściłam powiekę i voila!


 

Niestety, nie zawsze zdjęcie wyjdzie od razu idealne, zwłaszcza jeżeli robimy je samemu. A tu włos gdzieś opadnie, tam brew odstaje, tusz się odbije na powiece górnej lub osypie się pod okiem, zostawi grudki na rzęsach, itd. Prawie każde zdjęcie, przy którym się zatrzymasz i pomyślisz sobie "WOW" jest obrabiane. Może nie mocno, ale przeszło ono obróbkę podstawową. Głównie podbicia kolorów (nasycenia) i kontrastu, a także zostały usunięte drobne elementy. Przecież w świecie idealnych makijaży nie możemy sobie pozwolić na łaciate oko, prawda? Te wszystkie niby drobiazgi o których mówię wyżej naprawdę znacząco i negatywnie wpływają na odbiór zdjęcia. I tu przychodzi mój...

Trzeci debiut

Zrobiłam swój pierwszy, mały, krótki video tutorial, jak się tego wszystkiego pozbyć. W filmie zobaczysz też surową wersję powyższego zdjęcia. Na ratunek przychodzi oczywiście Photoshop. Możesz pobrać wersję trial na 7 dni najnowszego PS CC i popróbować lub wykupić abonament. Najbardziej opłaca się kupić ten dla fotografów za ok. 55zł miesięcznie.

Jak usunąć drobne włoski i oczyścić skórę w Photoshopie?

Główne narzędzia, którymi się posługiwałam w mojej obróbce to:

Punktowym pędzlem korygującym pracuje się na zasadzie klikania w punkty, które chcesz usunąć.  Oczywiście można też pędzlem przeciągnąć od punktu A do punktu B, ale nie zawsze się to sprawdzi. Pędzel sam pobiera próbkę pikseli i maskuje niechcianą rzecz. Na przykład, widzisz pieprzyk, który Ci się nie podoba, wybierasz Punktowy pędzel korygujący, ustawiasz wielkość pędzla (wielkość ustawiasz nawiasami "[" oraz "]") na trochę większy niż jest sam pieprzyk, klikasz i go nie ma.

Pędzla korygującego lubię używać do usuwania włosków i niedoskonałości cery. Jego działanie jest podobne do poprzednika, jednak tutaj już trzeba pędzlowi wyznaczyć próbkę. W tym celu konieczne jest przytrzymanie klawisza "Alt" i kliknięcie gdzieś blisko usuwanego "niechciejstwa". Weźmy taki włos. Próbkę pobiera się tuż obok niego, następnie pędzlem o rozmiarze nieco większym od włoska jakby zamalowywuje się tego włoska przeciągając pędzlem od dołu do góry, lub jak ja to robiłam przy brwiach od góry do dołu.

Stempel. Działa bardzo podobnie. Z wciśniętym klawiszem "Alt" wyznaczasz próbkę, którą ma sklonować. Tą próbką przykrywasz niechciany obiekt. Na przykładzie brwi wyglądało by to tak, że jeżeli masz przerzedzone brwi, stemplem możesz je lekko zagęścić, pobierając próbkę z gęstszej części brwi, stemplując na rzadszej. Wtedy może być konieczna praca na maskach warstw, żeby "schować" nadmiar próbki, którą wziął stempel.

Ważne też jest próbkowanie wszystkich warstw. Przy pracy na warstwach, dobrze jest ustawić przy każdym z tych narzędzi próbkowanie wszystkich warstw (czerwona strzałka na filmie). Dzięki temu pędzle pobierają próbki faktury skóry czy włosów z widocznych warstw, czyli też z głównego zdjęcia, które retuszujemy. Kiedy coś pójdzie nie po naszej myśli, warstwę po prostu usuwamy i poprawiamy jeszcze raz, bez ryzyka popsucia oryginalnego zdjęcia.

Teraz zobacz tuotial, poniważ lepiej widzieć! 😉

Jeżeli masz jakieś pytania, coś jest dla Ciebie niezrozumiałe - pisz! Jeżeli mam robić więcej takich tutoriali, daj znać co Cię interesuje! Nie zapomnij podzielić się tym wpisem ze znajomymi - udostępnij go 😉