Loki i fale – lokówka Remington CI96S1 Silk Ultimate Styler 4w1

Dosyć często dostaję pytania na temat moich loków, które czasem sobie zakręcę na moich dosyć niesfornych włosach. Jak je robię, czym kręcę, itp. Także w dzisiejszym wpisie zdradzę ten sekret i napiszę parę słów na temat mojej niezawodnej lokówki.

Zapragnęłam mieć loki

Jakieś niecałe dwa lata temu znudzona swoimi prostymi z natury włosami zapragnęłam mieć loki - tak od czasu do czasu - żeby coś zmienić w swoim nudnym uczesaniu. Lokówek na rynku jest mnóstwo, różne rodzaje, grubości, kolory, itd., itd. Zaczęłam przekopywać internet, sklepy online i w jednym z nich urzekła mnie na zdjęciu lokówka Remington CI96S1 (Silk Ultimate Styler 4w1). Zaczęłam więc szukać informacji na jej temat, jakiejś recenzji na YouTube... cokolwiek. Nie znalazłam nic, oprócz firmowego filmu, w którym wszystko wygląda super i jeszcze jakiegoś zagranicznego filmu, z którego nie zrozumiałam kompletnie nic, bo chyba był norweski. Jednak efekty, które można było uzyskać dzięki lokówce spodobały mi się, dlatego skusiłam się i zamówiłam ją właściwie w ciemno i nie żałuję. Im więcej można zrobić jednym sprzętem, tym lepiej! Taki ze mnie przepadzitek 😉

Remington CI69S1 Silk Ultimate Styler 4w1

Specyfikacja

O najważniejszych funkcjach lokówki można dowiedzieć się z opisu producenta:

Nowe urządzenie Remington - lokówka Silk Ultimate 4 w 1 pomaga opracować wiele różnych stylizacji, a każda jest gwarancją jedwabistych i błyszczących włosów. Powłoka ceramiczna, czas nagrzewania wynoszący zaledwie 30 sekund, cyfrowy wyświetlacz oraz ustawienia temperatury w zakresie 120-230°C zapewniają profesjonalną stylizację rodem z salonu.

  • Lokówka 25mm umożliwia tworzenie wielu różnych fryzur za pomocą jednego urządzenia:
    • Średnie loki
    • Luźne loki
    • Fale
    • Gładkie włosy
  • Powłoka Advanced Silk Ceramic z efektem 3D
  • Specjalnie zaprojektowana nasadka do tworzenia luźnych loków
  • Cyfrowy wyświetlacz z regulacją temperatury w zakresie 120 - 230°C
  • Funkcja blokady temperatury
  • Szybkie nagrzewanie w 30 sekund
  • Automatyczne wyłączanie po 60 minutach
  • 3m obrotowy przewód
  • Rękawiczka ochronna w zestawie
  • Eleganckie etui odporne na wysokie temperatury

Wszystko z opisu się zgadza. W zestawie znajdziemy, nasadkę, etui, które faktycznie jest odporne na wysoką temperaturę, jednak brakuje mi w nim czegoś na ten trzymetrowy kabel... jakiejś kieszonki czy coś. Oczywiście rękawiczka też jest. Teoretycznie gówno daje, jest bawełniana, jednak w praktyce potrafi podratować palce. Przez rękawiczkę przechodzi ciepło, takie solidne, więc można poczuć kiedy palec lub część dłoni dotknie rozgrzanej do granic możliwości lokówki i to są te ważne ułamki sekundy - cofamy dłoń i nie ma tego "pssss", pisku, wrzasku i bąbla na palcu. Mnie się osobiście zdarzyło nieraz poparzyć uszy... więc może producenci pomyśleliby o jakichś osłonkach na uszy? Nie wiem, jakby to miało wyglądać, ale byłabym wdzięczna (takie moje luźne myśli).

Sam design lokówki jest boski. Remington prezentuje się bardzo elegancko, czerwień elementów plus wzorzysta, ceramiczna lokówka powodują, że wygląda ciekawie i pięknie. Wyświetlacz też jest bez zastrzeżeń. Pokazuje wyraźnie temperaturę, a kreski z boku informują kiedy lokówka jest rozgrzana do żądanej wartości.

Na wyświetlaczu znajduje się też ikonka kłódki informująca, że przyciski znajdujące się u dołu rączki zostały zablokowane. Jest to bardzo istotne, ponieważ podczas kręcenia włosów można by było sobie przestawić temperaturę lub wyłączyć lokówkę.

Zablokowanie i odblokowanie Remingtona jest bardzo proste. Przyciskami "+" i "-" ustawia się temperaturę, następnie w celu zablokowania lub późniejszego odblokowania przycisków trzeba przytrzymać parę sekund "-" i gotowe.

Działanie w praktyce

Nie mam i nie miałam jeszcze z nią żadnych problemów... i obym nigdy ich nie miała.

Zazwyczaj kręcę bez nasadki, bo tak mi jest wygodniej i szybciej, czyli wychodzą mi średnie loki i to one są chwalone. Luźne loki na moich kapryśnych włosach wychodzą prawie jak średnie loki, więc preferuję pierwszą opcję. Świetne są fale - 3 propozycja stylizacji - to nic innego jak łamanie włosów za pomocą prostownicy i właśnie do fal używam nasadki, bo też tak trzeba. Jest to świetna stylizacja na lato, taka plażowa.

Czwartą opcją są gładkie, proste włosy czyli lokówka z funkcją prostownicy... I tu bym mogła stwierdzić, że jest to raczej tymczasowa, awaryjna prostownica. Oczywiście ona prostuje, jak najbardziej! Włosy gładkie też są z tym, że raczej lepiej prostować cienkie/średnie pasma włosów. Minusem jest też to, że chociaż jedna z tych dwóch ceramicznych części jest ruchoma (chyba w celu chwycenia większego, grubszego pasma) to to jest o kant rozwalić. Mega nie praktyczne, ponieważ nie będę rozgrzanej lokówki rozchylać palcem, żeby wziąć pasmo włosów, które i tak mi zaraz ucieknie nim je włożę pomiędzy dwie części... Jeżeli masz czas, fajnie wyprostujesz włosy, jeżeli nie - użyj lepiej zwykłej prostownicy. Jednak ten minus można zamienić trochę w plus, bo jak masz grzywkę to idealnie się nada.

Moje włosy prezentują się tak (sorry, nie mam lepszych zdjęć na tę chwilę xD ):

Podsumowanie

Ogólnie rzecz biorąc Remington CI96S1 Silk Ultimate Styler 4w1 jest naprawdę świetną i wartą uwagi lokówką. Niestety, póki co, lokówka nie jest nigdzie dostępna, i nie mam pojęcia czy w ogóle jeszcze będzie można ją gdzieś kupić.

Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to tylko ta prostownica, ale ona osobiście problemu mi nie sprawia. Plusami niewątpliwie są:

A na koniec zostawiam Was z filmikiem co i jak 😉

A Ty czym katujesz swoje włosy? Masz swoją niezastąpioną lokówkę/prostownicę, może nawet suszarkę? Napisz o niej śmiało w komentarzu, może ktoś właśnie szuka.